4.01.2014r- 120 dzień rozejmu.

 
News
4 January
16:45

4.01.2014r- 120 dzień rozejmu.

Sankcje gospodarcze wprowadzone przez Unię Europejską wobec Rosji już tak dopiekły niektórym jej członkom, że sam szef niemieckiego MSZ, Frank-Walter Steinmeier zaczął dostrzegać szansę na rozwiązanie ukraińskiego kryzysu.

Te pojawienie się nowej szansy szef niemieckiej dyplomacji ujawnił w wywiadzie jakiego udzielił w ukazującym się dzisiaj wydaniu „Die Welt”:

„W nowym roku być może powstanie nowa szansa na postęp w (przezwyciężeniu- dopisek mój) kryzysu na Ukrainie”

Jak uzasadnia swoje nadzieje, szef niemieckiej dyplomacji; fundamentem dalszego porozumienia muszą pozostać ustalenia zawarte we wrześniu ub.r. w Mińsku zwane jako Memorandum Mińskie, ale jednocześnie wyjaśnia, że:

„Potrzebne są teraz dalsze kroki zmierzające do realizacji (Memorandum Mińskiego- dopisek mój), a więc; zawieszenie broni, które (wreszcie- dopisek mój) będzie przestrzegane, linia demarkacyjna, wycofanie ciężkiej broni i pomoc humanitarna (…) humanitarne zobowiązania do pomocy mieszkańcom Ukrainy wschodniej (a więc zbuntowanej części Donbasu- dopisek mój), aby mogli przetrwać zimę, a także niepokój z powodu dalszego pogorszenia wskutek kryzysowej sytuacji gospodarczej i finansowej w Rosji i na Ukrainie mogą poprawić szanse na odprężenie”.

Szef niemieckiej dyplomacji, Frank-Walter Steinmeier zapomniał przy tym dodać, że aktywność dyplomacji niemieckiej i francuskiej mającej na celu rozwiązanie palącego problemu nadal toczącej się na południowo-wschodniej Ukrainie, wynika również z kryzysowej sytuacji w dziedzinie wymiany handlowej i współpracy gospodarczej z Federacją Rosyjską, jaka zaczyna dawać o sobie znać wśród państw członkowskich UE, w tym również w Niemczech i Francji- czyli w dwóch największych gospodarkach unijnych.

Tym właśnie należy tłumaczyć tą nagłą ostatnio aktywność dyplomatyczną Niemiec i Francji w przełamaniu ukraińskiego kryzysu i chęci dogadania się z Rosją. I tak w wyniku szeregu przeprowadzonych w okresie świątecznym rozmów i telekonferencji pomiędzy szefami dyplomacji: Rosji, Niemiec, Francji i Ukrainy uzgodniono wstępnie, że na początku przyszłego tygodnia (około 5 stycznia) ma odbyć się w Berlinie spotkanie na szczeblu dyrektorów politycznych resortów dyplomacji wspomnianych wyżej państw. Możliwe jest również doprowadzenie, po tych wstępnych rozmowach, do bezpośredniego spotkania na szczeblu szefów dyplomacji tych krajów.

Wcześniej ukraiński prezydent poinformował, że 15 stycznia spotka się on w stolicy Kazachstanu, z Angelą Merkel, Francois Hollande oraz Władymirem Putinem, ale jak na razie żaden z pozostałych przywódców państw, które mają uczestniczyć w tym spotkaniu nie potwierdzili tego faktu.

Tak więc można przypuszczać, że obecna inicjatywa szefów dyplomacji Niemiec i Francji może okazać się wyłącznie noworocznym postanowieniem, które zazwyczaj się nie sprawdza. Jednocześnie dowodzi ta sytuacja, że sankcje gospodarczo-finansowe wprowadzone przez UE pod naciskiem Stanów Zjednoczonych wobec Rosji, odbiły się rykoszetem na tyle silnie na gospodarkach państw członkowskich Unii, że nie mają one obecnie innego wyjścia, jak tylko rozwiązać ukraiński kryzys i tym samym odwołać wprowadzone prze siebie sankcje ratując swoje gospodarki i wpływy budżetowe, co w obliczu kryzysu gospodarczego UE jest w tej chwili najbardziej palącym problemem.

Dowodzi to również i tego, że ukraińska hucpa spowodowana przez Zachód w Kijowie była jednym krokiem za daleko, który przybliżył kolejny raz gospodarkę wolnego świata nad krawędź przepaści. Nie wspominając tu również o jeszcze bardziej ważkim problemie jakim jest pokój światowy, który obecnie balansuje już na cienkiej linie zawieszonej nad tą samą przepaścią.

Jednak klucz służący do zamknięcia za pancernymi drzwiami tych poważnych problemów, przed którymi stanął świat w zeszłym roku, nie znajduje się w rękach tych, którzy obecnie starają się porozumieć, ale w rękach tych, którzy tym naprawdę sterują, a więc od postawy administracji amerykańskiej i jej ukraińskiego narzędzia, którym są obecne władze w Kijowie. Bez nich żadne porozumienia w ramach trójstronnych rozmów prowadzonych na linii; UE-Rosja-Ukraina nie mają najmniejszego sensu. A jak wiemy w postawie amerykańskich władz nic jak dotąd nie uległo zmianie, czego wyrazem jest również buńczuczna postawa jej kijowskich marionetek.

Zresztą dowodzi tego również fakt ciągłego zwiększania budżetu na finansowanie ukraińskiej armii, mimo coraz bardziej pogłębiającego się kryzysu gospodarczo-finansowego tego kraju i braku środków na rozwiązywanie najbardziej palących problemów społecznych.

Tak więc obserwujemy obecnie taką oto sytuację, gdzie z jednej strony UE, odczuwająca już skutki wojny ekonomicznej z Rosją, jak i sama Rosja mająca na uwadze zachowanie dobrych stosunków gospodarczych i politycznych ze swoimi zachodnio-europejskimi partnerami, dążą do wspólnego porozumienia i rozwiązania na drodze kompromisu problemów.

To jednocześnie z drugiej strony nie widać takiej chęci wyrażonej przez głównego sprawcę ukraińskiego kryzysu, którym jest obecna administracja Stanów Zjednoczonych.

Wynika to z prozaicznego faktu rozminięcia się w tym konkretnym przypadku celów politycznych jakie chcą osiągnąć USA z interesem gospodarek UE, które prawidłowo i dynamicznie mogą się tylko rozwijać na drodze pokojowej współpracy ze swoimi wschodnimi partnerami, szczególnie zaś z Rosją.

I ten obecnie zarysowany dylemat może skutecznie uniemożliwić osiągnięcie wzajemnego trwałego porozumienia UE z Rosją wobec kryzysu ukraińskiego.

Tak więc klucz do pokoju światowego znajduje się nadal w rękach amerykańskiego lobby finansowo-zbrojeniowego.

A teraz jak co dzień powracam do relacji z ukraińskiego teatru wojny amerykańsko-rosyjskiej, która już od roku tocząc się rujnuje kraj i giną na tysiące już niewinni ludzie.

Kijowskie władze przygotowują się intensywnie do wprowadzenia na terenie całego kraju stanu wojennego. Próbą generalną ma być obecnie prowadzona w ramach tzw. operacji antyterrorystycznej przez oddziały ukraińskiej Gwardii Narodowej, przy współdziałaniu z milicją porządkową i innymi ukraińskimi siłami bezpieczeństwa ( w tym oddział składający się z byłych funkcjonariuszy „Bierkutu”) w Odessie:

W zależności od jej efektów, kijowskie władze podejmą dalsze decyzje o terminie, sposobie i taktyce wprowadzenia stanu wojennego na terytorium całego kraju, włącznie ze zbuntowaną częścią Donbasu i znajdującym się obecnie pod rosyjską administracją- Krymem.

Jak na razie w Odessie jednostki militarne biorące udział w operacji, zajęły się kontrolą pojazdów, i ich kierowców oraz pasażerów, przeszukiwaniem mieszkań i lokalów użytkowych oraz aresztowaniami osób podejrzanych o działalność (czy też nawet sprzyjanie jej) separatystyczną. Jak do tej pory skontrolowano tysiące samochodów i około tysiąca osób aresztowano. Los tych osób nie jest znany.

Wczoraj zawarto obopólne porozumienie pomiędzy dowództwem sił powstańczych DRL a dowództwem ukraińskich sił zbrojnych okręgu donieckiego tzw. operacji antyterrorystycznej o wymianie zwłok poległych żołnierzy w strefie lotniska. W ramach wymiany strona powstańcza przekazała pięć ciał żołnierzy ukraińskich i jednego rannego, zaś ze strony ukraińskiej przekazano ciało jednego poległego tam żołnierza DRL.

Decyzją ukraińskiego sekretarza Rady Obrony Ukrainy, Aleksandra Turczynowa, podjęto decyzję o ograniczeniu ruchu osób i towarów pomiędzy Ukrainą a częścią Donbasu znajdującego się pod kontrolą władz powstańczych. Do poruszania się wyznaczono siedem dróg, na których wszystkie osoby i samochody będą szczegółowo kontrolowane na ukraińskich punktach kontrolnych. Pozostałe drogi prowadzące do Donbasu zostają w ramach tej decyzji zamknięte do odwołania.

Trwał nadal ostrzał donieckiego lotniska z różnego rodzaju broni przez ukraińskie wojsko rozlokowane w rejonie miejscowości Piaski. Ostrzeliwane również były przez ukraińską artylerię północno-zachodnie przedmieścia Doniecka w tym również rejon kopalni „Oktriabskaja” oraz okolice hotelu „Poliot” i zabudowań „Volvo-Ceter” i dzielnice kijowską oraz Piotrowską.  Ostrzał przedmieść Doniecka trwa nadal od wczesnych godzin rannych, w tym dzielnicy Piotrowskiej.

W rejonie miejscowości Nikiszino, ukraińska piechota przystąpiła do ataku na stanowiska obronne sił powstańczych. Atak ten pod ciężkim ogniem ręcznej broni maszynowej i granatników został odparty bez strat własnych. Trwa wymiana ognia sprowokowana przez stronę ukraińską w okolicach miejscowości Marinka.

Na południe od Doniecka (w odległości około 50 km) w rejonie Nowoj Mariewki oraz w okolicach miejscowości Nikołajewka ( 44 km na południowy-wschód od Doniecka) ukraińska artyleria prowadziła intensywny ostrzał pozycji obronnych sił powstańczych.

Na froncie południowym w rejonie miejscowości Mariupol ukraińska artyleria ostrzeliwała punkt kontrolny zlokalizowany w zachodniej części Granitnoje:

Nadal utrzymuje się napięta sytuacja na przedmieściach Gorłówki, gdzie ukraińskie siły zbrojne przy użyciu ciężkiej artylerii, ręcznych wyrzutni rakiet oraz moździerzy ostrzeliwują północne obrzeża miasta, w tym teren kopalni nr. 6 i 7. Tak samo została wczoraj ostrzelana kopalnia „Janakijeskaja” w rejonie miejscowości Kirowsk.

W rejonie Ługańska ukraińska artyleria ostrzeliwała w okolicach miejscowości Smiełoje, leżącej 27 km na zachód od Ługańska, ukraińskie czołgi i działa samobieżne ostrzeliwały pozycje sił powstańczych.

Od wczorajszego rana ukraińskie wojska w rejonie drogi T1303 z punktu kontrolnego nr. 29 ostrzeliwały ogniem z haubic i moździerzy stanowiska obronne powstańczych sił zbrojnych ŁRL rozmieszczone w miejscowości Donieckij oraz punkt kontrolny nr. 31- obecnie znajdujący się w rękach powstańców- i  stanowiska obrony w okolicach miejscowości Frunze:

Z rejonu miejscowości Waluskije, na północny-wschód od Ługańska kolejny już dzień prowadzone są tam intensywne walki, gdzie ukraińska ciężka artyleria ostrzeliwuje pozycje ługańskich sił zbrojnych rozlokowane na przyczółku w okolicach miejscowości Bołotnoje. W odpowiedzi na to powstańcza artyleria ostrzeliwała pozycje ogniowe stanowisk ukraińskich dział „Akacja”. W wyniku tego zostało zniszczone jedno ukraińskie działo, kolejne uszkodzono. Po stronie ukraińskiej pięciu żołnirzy rannych i dwóch zabitych, zaś po stronie sił powstańczych, jedno działo uszkodzone, siedmiu żołnierzy odniosło rany, i jeden zginął.

W dniu wczorajszym zamaskowane nieznane osoby zaatakowały w Kijowie zostało obrzucone kamieniami biuro telewizji „Inter”, która to kilka dni wcześniej w swoim programie wyemitowała rosyjskie filmy:

 

https://www.youtube.com/watch?v=9ACAA2r7PKI

Wczoraj również miał miejsce w Odessie podejrzany pożar i wybuch kolejowej cysterny z paliwem przeznaczonym dla ukraińskiego wojska uczestniczącego w działaniach wojennych w Donbasie. Incydent ten zbiegł się z rozpoczętą właśnie na terenie Odessy tzw. operacji antyterrorystycznej. Podejrzewa się, że mogła to być prowokacja mająca na celu uzasadnienie prowadzenia tam operacji antyterrorystycznej.

Członkini ukraińskiej organizacji paramilitarnej Prawy Sektor, Marusia Zwieroboj na swym profilu na Facebooku zaproponowała aby rosyjskich dziennikarzy przekazujących informacje z Ukrainy zatrzymywać po czym po pobiciu ich przekazywać w ręce „Prawego Sektora”, co ma na celu zniechęcenie ich w przekazywaniu relacji z Ukrainy; „mamy ich na kogo wymieniać”- dodała w swoim wpisie:

http://rusvesna.su/sites/default/files/styles/by_text/public/2015-01-03_16-37-55_skrinshot_ekrana.png?itok=MT6Qq1mz

Na powyższym zdjęciu Marusia Zwieroboj ze swymi towarzyszami z „Prawego Sektora”.

Ciekawe co na tą propozycję mają do powiedzenia ukraińskie ograna ścigania oraz międzynarodowe instytucje obrony praw człowieka, OBWE oraz zachodnie organizacje zrzeszające dziennikarzy?

Jakoś żadnego zainteresowania oraz głosu potępienia z ich strony nie słychać. No ale widocznie to taka specyfika tych organizacji ciągle czujnie w innych przypadkach wyłapujących takie soczyste kęski:))))

Na koniec kilka zdjęć:

Powyżej zdjęcia miejscowości Zołotoje po niedawnym ostrzale przez ukraińską artylerię.

Obecny widok na to co pozostało po pomniku na Wzgórzu Saur-Mogiła.

Recent Publications

Popular articles