6.01.2015r- 122 dzień rozejmu.

 
News
6 January
14:22

6.01.2015r- 122 dzień rozejmu.

„Duch bojowy wśród naszych żołnierzy jest bardzo wysoki, skuteczność działań (wojska- dopisek mój) jest bardzo wysoka, wszyscy są nastawieni na zwycięstwo. Z takim wojskiem uda się nam w najbliższym czasie osiągnąć pokój na ziemi ukraińskiej, wyprzeć z niej wroga, zamknąć granice i przywrócić ukraińską władzę na okupowanym terytorium”- to są słowa ukraińskiego prezydenta Petro Poroszenki, który uważa, że za pomocą wojska i siły militarnej osiągnie pokój na terenach zbuntowanego Donbasu i okupowanego Krymu.

Za słowami idą czyny.

I tak w ciągu kilku dni nowego roku w bardzo uroczysty sposób już dwukrotnie ukraiński prezydent przekazał wojsku znaczne ilości nowego lub odnowionego sprzętu wojskowego.

Ostatni raz taka uroczystość miała miejsce wczoraj w Żytomierzu, gdzie Poroszenko przekazał dla armii wyremontowany sprzęt pochodzący ze starych zapasów lub też taki który został uszkodzony wcześniej podczas służby w ramach tzw. operacji antyterrorystycznej. Przekazany wczoraj sprzęt, to samobieżne haubice z działami kaliber 203 mm i 121 mm, 82 sztuki wyrzutni moździerzy, automatyczne karabiny szturmowe „Fort”, wiele sztuk opancerzonych wozów bojowych BMP-2, jedną sztukę opancerzonego wozu bojowego Kraz „Kaguar”, dwa wyremontowane samoloty Mig-29 oraz dwa samoloty szturmowe Su-27:

„Po raz pierwszy od wielu lat, możemy przekazać Siłom Zbrojnym Ukrainy zmodernizowany samolot”- pochwalił się przekazując sprzęt armii, prezydent Poroszenko.

Wraz z tym przyspieszonym ostatnio dozbrajaniem ukraińskiej armii kijowskie władze jak wiemy prowadzą jednocześnie rozmowy pokojowe w Berlinie, które mają rozpocząć proces całkowitego przerwania walk.

Jak widać deklaracje ukraińskich władz o chęci rozwiązania kryzysu na drodze pokojowych pertraktacji nie idą w parze z rzeczywistymi ich intencjami, które odbiegają od nich o sto osiemdziesiąt stopni- zaprzeczając jedna drugiej.

Jak sądzę, pokojowa retoryka władz kijowskich wynika z gry do jakiej są one zmuszone prowadzić wobec międzynarodowej opinii publicznej przez ich zachodnioeuropejskich sponsorów.

Retoryka ta ma po pierwsze za cel pokazanie światu, iż kijowska ekipa rządowa nie jest agresorem tylko obiektem zewnętrznej agresji- co zresztą obserwujemy od samego początku ukraińskiej rewolty. A po drugie ma doprowadzić do stworzenia pozorów osłabienia napięcia międzynarodowego w stosunkach UE-Rosja, co ma być pretekstem do częściowego wycofania się z wprowadzonych wcześniej sankcji gospodarczych  wobec Rosji, które to sankcje rykoszetem zaczęły odbijać się na gospodarkach państw członkowskich UE, a szczególnie Niemiec i Francji- nie wspominając o naszej gospodarce, która obecnie ledwo dyszy.

Jednocześnie sytuacja ta dowodzi, że UE ma bardzo mało do powiedzenia obecnie w sprawach Ukrainy, zaś prowadzone przez nią różne polityczne inicjatywy, służą wyłącznie propagandowemu rozmydleniu problemu mającemu dowodzić, że to jednak UE trzyma w tej sprawie rękę na pulsie i o czymś jeszcze może decydować.

Prawda zaś jest taka, co zresztą potwierdza fakt ciągłego wzmacniania sił zbrojnych Ukrainy i jednoczesne zadekretowanie przez amerykańskie władze udzielania jej dalszej pomocy wojskowej, że tak naprawdę inicjatywa spoczywa w rękach zaoceanicznego hegemona i to on decydować będzie w tej sprawie o wszystkim nie licząc się z interesem swych europejskich partnerów.

Dlatego też, mimo obecnie prowadzonych pod naciskiem Francji, Niemiec i Rosji rozmów pokojowych dotyczących rozwiązania ukraińskiego kryzysu, wszelkie decyzje podejmowane będą w kijowskiej ambasadzie światowego hegemona, który wyda rozkaz o dacie rozpoczęcia kolejnej rundy walk lub ich przerwania (co jest bardzo mało prawdopodobne) i rozpoczęcia dialogu politycznego.

Dlatego też warto obserwować obecną rundę rozmów pokojowych zapoczątkowaną wczoraj w Berlinie, aby się przekonać jaki jest naprawdę rozkład sił na globalnej scenie politycznej. Dodam tylko, że z wczorajszych rozmów berlińskich jak dotychczas nie ma żadnego sensownego komunikatu o ich przebiegu, a więc można wyciągnąć z tego wniosek, że uczestniczące w nich strony nie mają czym się pochwalić.

A tymczasem w Donbasie nadal toczą się-  mimo zawartego rozejmu- walki.

Według komunikatu przekazanego przez przedstawiciela Ministerstwa Obrony Donieckiej Republiki Ludowej (DRL), podczas ostrzału prowadzonego przez ukraińskie wojska na doniecką dzielnicę Piotrowską zostało zabitych czterech cywilów, w tym kobieta.

Obecnie w Doniecku sytuacja względnie uspokoiła się, zaś ostrzał miasta przez ukraińską artylerię został czasowo wstrzymany, mimo tego podczas poprzedniej rundy rażenia celów cywilnych rannych zostało czternaście osób, w tym jedna zmarła w szpitalu.

Nadal toczą się walki w rejonie donieckiego lotniska, które ostrzeliwane jest z rejonu Piasków przez ukraińską artylerię, ręcznych wyrzutni rakiet, z moździerzy i z ciężkiej broni maszynowej. Do głównych walk w tym rejonie dochodziło koło starego terminala, stacji radarowej i hotelu „Poljot”.

Więcej: AdNovum

Recent Publications

Popular articles